Mitrydat
W jednym z poprzednich postów przelotnie wspomniałem o angielskim wyrazie mithridate, który znaczy tyle co odtrutka, antidotum. Okazuje się, że i my – Polacy nie jesteśmy gorsi i mitrydat mamy. Mitrydat wg Kopalińskiego
rzekoma uniwersalna odtrutka polegająca na regularnym pobieraniu w minimalnych dozach różnych trucizn w paście z miodu a. syropu, co miało udaremniać wszelkie próby otrucia.
Po raz kolejny Kopaliński zaskakuje erudycją; W anglojęzycznej tradycji istnieje bowiem jeden bardzo ciekawy przepis na mitrydat. Pochodzi on z księgi pióra Nicholasa Culperera zatytułowanej English Physician Enlarged (Medyk angielski edycja poszerzona), 1652. Sam Culperer był botanikiem, lekarzem, znawcą ziół i astrologii. Jego dzieła – wspomniany English Physician i drugie, pochodzący z 1653, Complete Herbal (Zielnik kompletny) stanowią do dziś przebogate źródło wiedzy o XVII wiecznej medycynie. Culperer był astrologiem, ale równocześnie był… racjonalistą. We wprowadzeniu do swego zielnika pisał:
This not being pleasing, and less profitable tome, I consulted with my two brothers, DR. REASON and DR. EXPERIENCE, and took a voyage to visit my mother NATURE, by whose advice, together with the help of Dr. DILIGENCE, I at last obtained my desire; and, being warned by MR. HONESTY, a stranger in our days, to publish it to the world, I have done it.
(Zawartość tego pisanego nie dla rozrywki i w mniejszym jeszcze stopniu dla zysku woluminu układałem naradzając się z dwojgiem braci moich, DR ROZUMEM i DR DOŚWIADCZENIEM z ich to rad korzystając, oraz z pomocy DR STARANNOŚCI, do którego udałem się tuż po wizycie złożonej matce mej NATURZE która także mądrości swej mi nie skąpiła, udało mi się dopiąć swego i – nie puszczając mimo uszu przestróg rzadkiego w naszych czasach gościa – PANA UCZCIWOŚCI – ukazałem ją światu drukiem.)
Z drugiej ze świetnych ksiąg Culpepera pochodzi wspomniany wcześniej przepis na mitrydat. Oto i on:
Mithridate
Take of Myrrh, Saffron, Agarick, Ginger, Cinnamon, Spikenard, Frankincense, Treacle, Mustard seeds, of each ten drams, the seeds of Hartwort, Opobalsamum, or oil of Nutmegs by expression, Schenanth, St?chas, Costus, Galbanum, Turpentine, long Pepper, Castorium, juice of Hypocistis, Styrax, Calamitis, Opopanax, Indian leaf, or for want of it Mace, of each an ounce, Cassia Lignea, Poley Mountain, white Pepper, Scordium, the seeds of Carrots of Crete, Carpobalsamum or Cubebs, Troch, Cypheos, Bdelium, of each seven drams, Celtic Spikenard, Gum Arabic, Macedonian Parsley seeds, Opium, Cardamoms the less, Fennel seed, Gentian, red Rose leaves, Dittany of Crete, of each five drams, Annis seeds, Asarabacca, Orris Acorus, the greater Valerian, Sagapen, of each three drams, Meum Acacia, the bellies of Scinks, the tops of St. John’s Wort, of each two drams and an half, Malaga Wine, so much as is sufficient to dissolve the juices and gums, clarified Honey the treble weight of all, the wine excepted, make them into an electuary according to art.
(Mirrę, Szafran, Agaryk, Imbir, Cynamon, Nard, Żywicę olibanową Melasę, ziarno Gorczycy każdego po drachm dziesięć, nasiona wszawca, balsam z balsamowca lub olejek z gałki muszkatołowej by expression, Schenanth (?), Lawendę, korzeń Kostus, Galbanum, Terpentynę, Pieprz długi, Kastorium (?) sok z Hypocistis (?), Styrak, Czyścicę lekarską, żywicę Opopanax, Liść Indyjski (liść gatunku cynamonu) lub z jego braku Gałkę Muszkatołową, każdego z nich po uncji, korę Kasji, Ożankę (Teucrium Polium), pieprz biały, ożankę czosnkową, nasiona marchewki z Krety, suszone owoce balsamowca (właściwego) lub pieprzu szypułkowego, troch (?), cypheos, bdelium (*) każdego drachm siedem, walerianę celtycką, gumę arabską, nasiona pietruszki macedońskiej, opium, cardamon, nasiona kopru, goryczkę, liście róży czerwonej, lebiodkę kreteńską, każdego drachm pięć, nasiona anyżu, kopytnika pospolitego, kosaćca, większą walerianę (?), sagapen (**) każdego drachm trzy, akację meum (?), brzuchy jaszczurek, szczyty dziurawca, po dwa i pół drachma, wina z Malagi tyle, by rozpuścić w nim soki i gumy, miodu oczyszczonego po trzykroć tyle ile waży całość bez wagi wina i sporządzić z nich zawiesinę wedle prawideł sztuki.)
Poza zaletami mitrydatu, o których już wiemy Culpeper wymienia inne jego zalety – tajemnicza mikstura ma pomagać na wrzody (na ciele i wewnątrz niego – np w pęcherzu), leczyć suchoty oraz – jako substancja wybitnie rozgrzewająca – wszelkie choroby biorące się z zimna. Po zażyciu mitrydatu odzyskamy sprawność zmysłów wraz z wilczym apetytem.
Ponadto – ale tu nasz zielarz podpiera się już autorytetem Galena - mitrydat pomaga pozbyć się kobietom martwych płodów z macicy (!?) oraz leczy bezpłodność żeńską, której powodem jest zimno (!??), a poza tym jest zacnym środkiem na melancholię.
Legenda do receptury:
Składniki mitrydatu, po których następuje (?) pozostają zagadkowe do dzisiaj.
* – bdelium - to ciekawe słowo, bowiem znajdujemy je w Biblii – Słowo bdellium pojawia się w Księdze Rodzaju (2,12), w której w opisie Edenu znajdujemy passus: “A złoto ziemi onej jest wyborne. Tamże jest Bdellion, i kamień Onychyn.”
Innym miejscem w którym natknąć się można na bdelium jest Księga Liczb (11,7), która opisuje mannę jako mającą wygląd (kolor) bdelium – w moim przekładzie brzmi to tak: “A manna była jako nasienie koryjandrowe, a barwa tej jako barwa Bdeliowa”
Uważa się obecnie, że biblijnym autorom mogło chodzić o: gumę, jakiś rodzaj szlachetnego kamienia, perły lub być może arabski bursztyn. Mianem bdelium, czy raczej bdelium indyjskiego (zwanego też fałszywą mirrą) nazywa się rdzawobrązową, gumiastą żywicę z krzewu balsamowca (Balsamodendron Roxburghii).
Hoko wrote:
A ha, rozumiem, że to jest ten specyfik, o którym wspomniałeś ongiś, twierdząc, że masz dla mnie coś lepszego…
No, na miodzie niby toto jest, ale ten wszawiec i brzuchy jaszczurek nastrajają mnie cokolwiek sceptycznie. A i czyścica lekarska takoż…
A owo “pobieranie w minimalnych dozach róznych trucizn” to zdaje się jakaś homeopatia
Posted on 02-Oct-07 at 12:13 pm | Permalink
komerski wrote:
Tak, to ten sam. Przyznasz, że świństwo wyjątkowe?
Tyle czasu to trwało, bo tych składników mnogość…
Posted on 02-Oct-07 at 12:19 pm | Permalink
Hoko wrote:
Znaczy, sporządziłeś sobie?!
Posted on 02-Oct-07 at 12:51 pm | Permalink
komerski wrote:
Gdybym sporządził to pewnie nie mógłbym teraz pisać. Ale z drugiej strony.. Nie takie rzeczy się na studiach…
Posted on 02-Oct-07 at 1:03 pm | Permalink
Dru' wrote:
Ciekawi mnie czy ktoś to kiedykolwiek wykonał i dodatkowo zażywał regularnie.
Pewnie ostatnie zdanie z “Zielnika kompletnego” brzmi: Sporządziwszy sobie ostatecznie ów Mitrydat opisany w mym poprzednim dziele, biorąc sobie DR DOŚWIADCZENIE za opiekuna, przyjąłem właśnie pierwszą dawkę owego specyfiku. Dzieląc się z drogimi czytelnikami pierwszymi wrażeniami powiem, że smak ma nieco gorzki, a po zażyciu wypełniło mnie niezwykłe ciepło, którego… [tutaj pióro załamuje się a dół stronicy przyozdabia kleks]
A samo słowo wydaje mi się niezwykłej urody.
W sam raz dla takiego szlachetnego specyfiku.
Posted on 02-Oct-07 at 2:12 pm | Permalink
komerski wrote:
Właśnie dla owej urody się tu znalazło.
Myślę, że nie wykonał go jednak nikt – tzn nie dokładnie wg tego przepisu. – Ale Mitrydates coś tam pewnie pijał, skoro słychać o tym parę tysięcy lat później.
Posted on 02-Oct-07 at 2:17 pm | Permalink
ramzel wrote:
Może mitrydat to nie coś, a ktoś? Po przeczytaniu definicji Kopalińskiego przyszło mi do głowy, że mogła to być nazwa odnosząca się do osób, które kosztowały dań (“regularne pobieranie w minimalnych dozach różnych trucizn”), zanim zabrał się za konsumpcję jakiś ważny jegomość (“co miało udaremniać wszelkie próby otrucia”).
Posted on 02-Oct-07 at 3:36 pm | Permalink
Torlin wrote:
Hoko!
To nie jest homeopatia, bo ona jest leczeniem tym samym, co powoduje chorobę. Tymczasem mitrydat ma uodporniać na truciznę. A tego się nie da zrobić.
Ja zawsze myślałem, że bdelium to jest perła.
Posted on 02-Oct-07 at 6:04 pm | Permalink
komerski wrote:
A widzisz Torlin! Szukając materiałów do tego wpisu znalazłem następujący tekst:
“Słowo bdelium oznacza perłę. Księga Objawienia 21 mówi, że na 12 bramach Nowego Świętego Miasta znajdują się imiona 12 plemion Izraela (werset 12), i że każda z tych 12 bram wykonana jest z perły (werset 21).”
I to by się zgadzało, ale w łacińskim tekście Wulgaty ten fragment wygląda tak:
“et duodecim portae duodecim margaritae sunt per singulas et singulae portae erant ex singulis margaritis et platea civitatis aurum mundum tamquam vitrum perlucidum”
Dwa razy pojawia się tu słowo margarita, które po łacinie oznacza właśnie perłę i nic innego.
Tymczasem w Księdze Rodzaju czytamy:
“et aurum terrae illius optimum est ibique invenitur bdellium et lapis onychinus”
a w Księdze Liczb
“erat autem man quasi semen coriandri coloris bdellii”
Według mnie to dowodzi, iż bdelium to nie perła – aczkolwiek z Biblią nigdy nie wiadomo, a skąd Ty wiedziałeś, że bdelium to perła?
Posted on 02-Oct-07 at 6:23 pm | Permalink
pmk wrote:
Panie Komerski!
Pan to sam tłumaczył? Bo jak tak, to musiał Pan to robić na głodniaka, bo cały fragment o wyprawie do Matki mej, NATURY Pan opuścił. (and took a voyage to visit my mother NATURE, by whose advice, together with the help of Dr. DILIGENCE)
ech!
Posted on 02-Oct-07 at 11:31 pm | Permalink
komerski wrote:
Panie PMK! Cóżże bym bez czujnych czytelników począł! Oczywiście, żem opuścił! Co zaraz – na porę nieludzką nie zważając – nadrobię!
Posted on 03-Oct-07 at 6:13 am | Permalink
Torlin wrote:
Komerski!
Nie wiem, skąd wiedziałem. Ja pochłaniam tak astronomiczne ilości książek, artykułów, czasopism, że nigdy nie potrafię powiedzieć, skąd coś wiem. Nie wiem.
A może to chodzi o kolor perłowy?
Posted on 03-Oct-07 at 8:47 am | Permalink
komerski wrote:
W takim razie tajemnica bdelium pozostanie nierozwiązana. Może następny Indiana Jones będzie się nazywać – Indiana Jones i Tajemnica Bdelium
Posted on 03-Oct-07 at 8:51 am | Permalink
Hoko wrote:
Albo Harry Potter…
Posted on 03-Oct-07 at 9:01 am | Permalink
komerski wrote:
A to ten przemądrzały gnojek jeszcze żyje?
Myślałem, że go Rowling wreszcie odesłała w zaświaty…
Posted on 03-Oct-07 at 9:04 am | Permalink
Teloch wrote:
Czytając skład wyobraziłem sobie Mitrydat w fikuśnej szklaneczce z małą parasolką, kawałkiem cytryny wbitym w szklany brzeg, który jest dodatkowo posypany cukrem, a wszystko pije się przez długą, powyginaną słomkę :> i to wszystko tylko za 15 złotych w szanujących się pubach :>
Posted on 03-Oct-07 at 9:18 am | Permalink
Dru' wrote:
Mitrydat na pewno był opisany w “Autostopem przez galaktykę” i nie mam wątpliwości iż owo bdelium jest pochodzenia pozaziemskiego.
A co do HP, Komerski, to w prawdzie został on odesłany w zaświaty, ale wrócił. Cóż nie był w tym pierwszy i pewnie nie będzie ostatni.
Natomiast, co ważne, Hermiona ma się dobrze i równie dobrze rokuje.
Kolejny tom z serii będzie nosił tytuł: Hermiona Granger i Rambo 5 (plus i minus nieskończoność).
Posted on 03-Oct-07 at 11:53 am | Permalink
komerski wrote:
@ Teloch: 15 PLN? Coś tanio, tym bardziej, że Dru twierdzi, że bdelium z kosmosu trzeba sprowadzać.
Posted on 03-Oct-07 at 12:03 pm | Permalink
zeen wrote:
Coś nie doczytaliście: to działa wyłącznie w połączeniu z podwójną lewatywą i płukaniem żołądka.
Posted on 03-Oct-07 at 1:16 pm | Permalink
Teloch wrote:
Komerski – 15 złotych tylko bo mocno rozwadniane w barze :>
Posted on 07-Oct-07 at 12:24 pm | Permalink