Kura Indianka
Dzisiaj sprawdzimy, jak to się stało, że nazwa ptaka w wielu językach przypomina dziwnie nazwy dwóch krajów. Indyk po angielsku to turkey (Turkey to Turcja) Indyk po polsku, to indyk. Indie to Indie.
Cała historia zaczyna się w chwili kiedy do Anglii trafiły pierwsze perliczki (Numida meleagris) – których inna nazwa brzmi guinea fowl (kura gwinejska) . Przywieźli je z Madagaskaru przez Turcję bliskowschodni kupcy, zwani turkey merchants (kupcami tureckimi). Wtedy to właśnie te – podobno smaczne – ptaszki nazywano mianem turkey.
Prawdziwy indyk (Meleagris gallopavo) jest ptakiem pochodzącym z Ameryki, gdzie został udomowiony przez Azteków i w 1523 przywieziony przez konkwistadorów do Hiszpanii, skąd – przez należącą wówczas do Imperium Osmańskiego Afrykę Północną i Turcję – rozprzestrzenił się na całą Europę.
Anglicy na amerykańskiego ptaka zaczęli mówić turkey w roku 1555, prawdopodobnie przez utożsamienie indyków z perliczkami, lub – bliskie prawdy – uznanie, że są to dwie odmiany tego samego gatunku. Inne ważne daty to 1524 (lub 1530) – indyk dociera na Wyspy. W 1575 aztecki gość stał się już głównym daniem na bożonarodzeniowych stołach synów Albionu.
To wyjaśnia pochodzenie słowa turkey - co jednak z indykiem? Tu należy wspomnieć, że nie tylko Polacy kojarzą wielkiego ptaka z ojczyzną Mowgliego i Bollywood. W standardowej wersji arabskiego zwie się go: diiq hindi (indyjski kogut), w jednym z języków Iranu, staroazerskim nazywano go hindishga (por. nasza indyczka), Baskowie mówią nań indioilo lub indioilar, Katalończycy – gall dindi, po hebrajsku usłyszymy tarnegol hodu, w tureckim – hindi. Wszystkie te nazwy mniej lub bardziej bezpośrednio oznaczają “kurę/koguta/ptaka z Indii”
Mamy tu dwie teorie – jedna głosi, że po prostu żywe jeszcze było utożsamienie Nowego Świata z Indiami, których przecież szukał Kolumb. Indyk podzieliłby więc los Indian.
Istnieją też poszlaki świadczące na rzecz innej teorii, która mówi, że rzeczywiście indyki trafiły do Europy z dwóch źródeł, z których jednym były faktycznie Indie. Hindusi z kolei mieli dostać je z Ameryki (jak? – nie wiadomo). Poza nazwą indyk (i pokrewnymi wskazującymi na indie) istnieją bowiem języki, w których słowo oznaczające tego ptaka pochodzi od hinduskiego miasta Kalikut (obecnie Kozhikode), będącego w pewnym momencie ważnym ośrodkiem handlowym. Te nazwy to duński i norweski kalkun, holenderski kalkoen i fińska kalkunna. Może więc Skandynawowie przywieźli sobie (i części Europy) indyki z Indii?
Kończąc dodam jeszcze dla wzmocnienia pikanterii, że w języku portugalskim indyk nosi najlogiczniejszą chyba nazwę – peru.
pmk wrote:
To ja proponuje ustawowo zmienić nazwę indyka na tą z Asterixa – gulgul.
Przynajmniej będzie wiadomo co to za zwierze
Posted on 31-Oct-07 at 4:25 pm | Permalink
Torlin wrote:
Komerski!
Dla mnie logicznym wytłumaczeniem jest etymologia tej nazwy podana przez Bruecknera (och, jak mi brakuje umlautów).
indyk – z łaciny gallus indicus, z dawnego niemieckiego indisches Huhn, francuskie poule d’Indie, czeska Indianka – wszystko jak widzisz związane z Indiami. Tylko nie z tymi. To chodzi o Indie Zachodnie.
Posted on 31-Oct-07 at 9:18 pm | Permalink
zeen wrote:
A indor wziął się ze staroangielskiego in door. Stanął kiedyś w drzwiach i zagulgotał.
Torlinie,
pisz w Wordzie i wklejaj, tam umlautów do bólu….
Posted on 31-Oct-07 at 9:29 pm | Permalink
Magdalena wrote:
Interpretacja przedmówcy mnie zauroczyła. Wystosuję odpowiednie pismo w tej sprawie do moich profesorów z Zakładu Historii Języka Polskiego. ;P
Posted on 31-Oct-07 at 9:54 pm | Permalink
dru' wrote:
“przez Afrykę Północną i Turcję – rozprzestrzenił się na całą Europę”
Ciekawe, że kiedyś nowości docierały z Hiszpanii do Niemiec, a nie odwrotnie i do tego nie przez Francję a przez Afrykę.
Świat się zmienia.
Posted on 31-Oct-07 at 10:33 pm | Permalink
ramzel wrote:
A Jak już Turcja dołączy do EU, to nie tylko indykami nas zaleją…
Posted on 31-Oct-07 at 11:29 pm | Permalink
Torlin wrote:
Dru’!
Nic się nie zmienia. Dalej idzie z Hameryki.
Posted on 31-Oct-07 at 11:30 pm | Permalink
Hoko wrote:
Dobra, zaraz pójdę na podwórko i zapytam samych zainteresowanych, skąd one się wywodzą. Zna ktoś indyczy język?
A umlauty są i w edytorze wordpressowym, trzeba ich tylko poszukać
Ewentualnie można się nauczyć kodów na pamięć – spróbuję, czy to w komentarzach działa:
ö ä
Posted on 01-Nov-07 at 9:56 am | Permalink
komerski wrote:
Torlin – A Indie Zachodnie to niby gdzie? Karaiby przecież! I faktycznie – bardzo ładnie to tłumaczy “indyka”, jako ptaka z Indii, ale nadal zostaje zagadka portu Kalikut. Chyba, że sam ten port utożsamiano z całymi Indiami…
)))))
Zeen –
Hoko i reszta – a po co wam do licha umlauty? Nie wystarczy pisać “ae” “ue” itd?
Posted on 01-Nov-07 at 10:37 am | Permalink
zeen wrote:
UE już jest i sprawia, że niektórzy dostają wysypki…
Posted on 01-Nov-07 at 2:16 pm | Permalink
pmk wrote:
zeen – To ja słyszałem kiedyś opowiastkę o pani, która w sklepie zoologicznym upierała się, żeby kupić pokarm z indora. Dopiero później okazało się, że to for in door cats był pokarm.
Posted on 01-Nov-07 at 8:22 pm | Permalink
zeen wrote:
Noooo,
-Są papużki nierozłączki? To poproszę jedną….
Posted on 01-Nov-07 at 10:04 pm | Permalink
komerski wrote:
Skoro o papugach mowa, to nie wolno nam zapomnieć o tym:
http://tiny.pl/jx19
Posted on 01-Nov-07 at 11:41 pm | Permalink
dru' wrote:
Outdoor indoor con door.
(z błędem, ale co tam)
No co ty Torlin, teraz idzie z Azji.
Komerski, a znasz zdanie które ma jakieś znaczenie jednocześnie w polskim i angielskim.
BTW na AE też można wysypki dostać.
Posted on 01-Nov-07 at 11:57 pm | Permalink
Hoko wrote:
Komerski, zapytałem swojego Indyka, co o tym myśli, i powiem Ci, że masz przechlapane (przeidyczone). Indyk stwierdił bowiem, że takie postawienie problemu, jakie Ty prezentujesz, jest świadectwem skrajnego antropocentryzmu i szowinizmu i jak Cię gdziś kiedyś Indyk w ciemnej ulicy spotka…
Bo “indyk” nie pochodzi od żadnych tam Indii, czy czegokolwiek w tym rodzaju. Jest to tzw. pojęcie pierwotne (już Ty wiesz, o co chodzi), zaś słowem najblizszym mu jest łaciński “indykat” (tudzież “indykcja”), oznaczający piętnastoletni cykl, służący wyznaczaniu dat. W tym ujęciu termin “indyk” można przetłumaczyć jako “kolej rzeczy”.
Dalej, Indyki nie wzieły się ani z Ameryki, ani skądkolwiek indziej. Indyki zostały bowiem stworzone w czasie przedindykatowym (przedustawnym) przez Wielkiego Indykatora (Wielkiego Mierniczego), jako Indykacja (wzór, wskazówka) dla wszystkiego, co nastąpi po nich. Niestety, indolencja niektórych indyczych osobników poskutkowała indygnacją (gniewem) Wielkiego Indykatora i oddaniem indyków w indygiencję (niewolę).
Jednak już wkrótce, jak twierdzi mój Indyk, ma się to zmienić, a to za sprawą Indygo, mitycznego Błękitnego Indyka, który ma oswobodzić swoich współbraci. I wtedy wreszcie zapanuje powszechna szczęśliwość, czyli Indykracja (Indyk-racja). Wieć ja Wam radzę: uczcie się zawczasu gulgać!
Posted on 02-Nov-07 at 12:49 pm | Permalink
Jolinek51 wrote:
A ja się zawsze Indyków bałam …. i miałam rację …
Posted on 03-Nov-07 at 11:39 am | Permalink
Jolinek51 wrote:
Chyba mnie tu nie chcą …
Posted on 03-Nov-07 at 3:47 pm | Permalink
komerski wrote:
Jolinku – Chcą, chcą
Mecz oglądali i nie wiedzieli, że goście nowi zajrzeli. Ale takie katusze, to tylko za pierwszym razem
Hoko – po tym co napisałeś, to ja chyba do partii Jolinka się zapiszę i też się tych indorów bać zacznę
Posted on 03-Nov-07 at 5:14 pm | Permalink
Jolinek51 wrote:
O ja już tu raz byłam ….
…. kiedy to urodziny były …. ale może mnie trzeba sprawdzać dwa razy …
pozdrawiam
Posted on 03-Nov-07 at 9:20 pm | Permalink
Cyprian Vaxo wrote:
Parę lat temu popełniłem specjalistyczny słownik etymologiczny Mantichora, (p. w Google), objaśniający naukowe i polskie nazwy około tysiąca zwierząt, znalazły się tam zarówno perliczka, jak indyk czy paw. Wg różnych źródeł indyk, wraz z nazwą pochodzi z Ameryki Płn. a konkretnie z posiadłości hiszpańskich, Encyklopedia Audiowizualna Britannica podaje nieco inne daty, przywóz indyków do Hiszpanii 1519, do Anglii 1541 a w XVII w. angielscy koloniści przywieźli europejskie rasy na Wschodnie Wybrzeże. Czy tam otrzymał nazwę gobbler? Ta nazwa, w siedmiojęzycznym słowniku L. Gozmany?ego jest podawana także jako gobler, ale z gwiazdką, która może oznaczać że jest np. gwarowa.
Natomiast nazw holenderskiej czy zapewne pochodnych skandynawskich nie wiązałbym akurat z Kalkutą, myślę że są one onomatopeiczne, wyrażając to samo co nasz gulgacz czy gulgotacz. Dodaję, że Hiszpanie dla tego ptaka używają nazw pavo i pava, a także gualajote, co mi także wygląda na onomatopeję.
Pozdrowienia
Posted on 04-Nov-07 at 1:46 pm | Permalink
Cyprian Vaxo wrote:
Proszę o usunięcie zbędnych powtórzeń, które nagle ukazały się prawie jednocześnie na blogu.Gul-gul-gul!
Posted on 04-Nov-07 at 1:52 pm | Permalink
komerski wrote:
@Cyprian: Usunąłem
gul gul gul – Jeśli usunąłem coś za dużo, to krzyczeć proszę.
Dzięki za komentarz – czas się ustosunkować. Wg niektórych źródeł hiszpańskie gualajote bierze się bezpośrednio z azteckiego Huexolotl. Pavo natomiast zanim przywarło do indyków oznaczało pawia – co akurat Polaków chyba nie bardzo dziwi.
Co do dat, to rzeczywiście spotkać się można z różnymi – możliwe, że podane przez Ciebie są bliższe rzeczywistości
Z kolei holenderskie kalkoen niekoniecznie jest onomatopeją, bo spotkałem się z opinią, że pochodzi od wcześniejszej kalkoense haan – czyli “kura z Kalikut, kura kalikucka” (nie z Kalkuty) Kalikut (obecnie Kozhikode, to inne miasto)
Gobbler rzeczywiście jest z kolei angielską onomatopeją – gobble to gulgotać. Różnica z “b” pojedynczym i podwójnym może sugerować po prostu zmiany w ortografii
Podaję jeszcze dwa linki dla chętnych – pierwszy dla anglojęzycznych
http://www.linguistlist.org/issues/7/7-174.html
Drugi – myślę, że ciekawszy, ale tu potrzebujemy kogoś ze znajomością holenderskiego, choć i tak wiele mówi -
http://www.kalkoen.nl/cgi-bin/historie/journal.cgi?folder=historie&next=5
Posted on 04-Nov-07 at 2:19 pm | Permalink
Hoko wrote:
Jolinek pewnie ogladała w dzieciństwie “Indyki atakują” i dlatego się boi
Posted on 04-Nov-07 at 7:09 pm | Permalink
Jolinek51 wrote:
O nie Hoko
… miałam przykre spotkania z Indorem u mojej babci … ten Indyk nie lubił małych grzecznych dziewczynek ….
Posted on 05-Nov-07 at 12:02 pm | Permalink
happyguy wrote:
bo grzeczne dziewczynki zawsze mają przekichacone.
hardym trza być :]
Posted on 05-Nov-07 at 5:58 pm | Permalink
Jolinek51 wrote:
się nauczyłam i byłam …
ale teraz mi się podoba być grzeczną to i Indorów się boje znowu ..
Posted on 05-Nov-07 at 10:23 pm | Permalink